X Ta strona korzysta z plików ciasteczek (ang: cookies). W przypadku braku zgody na ich umieszczenie należy zmienić ustawienia Państwa przeglądarki internetowej tak, aby nie akceptowała ona zapisywania ciasteczek.
Poradnik PrzedŚlubny z poradami ślubnymi dla Narzeczonych. Wszystko na Wasz ślub i wesele - od przygotowań ślubnych przez błogosławieństwa po weselną uroczystość. 
Dziś jest: 27-06-2017 imieniny: Władysława, Maryli, Władysławy

Dama z gronostajem Leonarda da Vinci na wystawie w Londynie

fot. Cezary Piwowarski

"Dama z gronostajem" (zwana także Damą z Łasiczką) obraz Leonarda da Vinci, wypożyczony z Galerii Czartoryskich w Krakowie, nigdy wcześniej nie był pokazywany w Wielkiej Brytanii. Dzieło będzie prezentowane w brytyjskiej National Gallery na wystawie "Leonardo na Vinci- Malarz na dworze Mediolanu". Wszyscy miłośnicy sztuki będą mogli obejrzeć kolekcję od 9 listopada 2011 do 5 lutego 2012. Oczywiście wcześniej w mediach pojawiła się informacja o realnych zagrożeniach w związku z wywozem obrazu z Krakowa.

Największe wydarzenie w historii
National Gallery

Włoski malarz żyjący na przełomie XV i XVI wieku, filozof, odkrywca i architekt, namalował w swoim życiu 20 obrazów, z czego zachowało się niestety tylko 15 z nich. Na wystawę w Londynie trafi, aż 9 z nich. To naprawdę imponująca liczba.

Wystawa przedstawia Leonarda da Vinci jako artystę. W szczególności koncentrując się na pracach, które wykonał dla księcia Mediolanu Ludovico Sforza. To właśnie jego córka Cecylia Gallerani została sportretowana na obrazie Dama z Gronostajem. Organizatorzy wystawy spodziewają się nawet 280 tys. zwiedzających! Nic dziwnego, zobaczyć będzie można 60 obrazów i rysunków, z czego wiele z nich to dzieła klasy światowej. Oczywiście National Gallery odpowiednio zadbał o bezpieczeństwo dzieł, które zostały im powierzone. Obrazy znajdować się będą za specjalnymi ochronnymi, szklanymi panelami, które zabezpieczą je przed kradzieżą i zniszczeniem.

Niestety sławnej "Mona Lizy" nie będzie nam dane zobaczyć na londyńskiej wystawie. Na wypożyczenie jej nie zgodził się Luwr. Jednak w zamian za to oglądający będą mogli zachwycić się wspaniałym dziełem "La Belle Ferronniere". W takim razie nie pozostaje nam nic innego jak pędzić do Londynu! :)

Udostępnij na swoim profilu Facebook